Money.pl - Kliknij po wicej
Gieda
GPW 2019-09-19 18:59
WIG Informujemy, i w zwizku ze zmianami zasad dystrybucji danych GPW wprowadzonymi 1 stycznia 2018 r. notowania dostpne s bezporednio na stronie money.pl
WIG20
mWIG40
sWIG80
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2019-09-19
USD 3,9267 -0,14%
EUR 4,3425 +0,01%
CHF 3,9612 +0,29%
GBP 4,9062 +0,22%
Wspierane przez Money.pl
opublikowano: 10 grudnia 2015 w kategorii: Inwestowanie komentarze: 0 NAJNOWSZE

Zapomniany transport

W dniu 8.12.2015 odbyła się debata podnosząca temat żeglugi śródlądowej, w której wiceminister Gospodarki Morskiej i Żeglugi ŚródlądowejJerzy Materna zapewniał iż przywrócenie żeglowności na rzekach jest jednym z zadań priorytetowych ministerstwa. Przyjrzyjmy się więc bliżej historii tego transportu, jak wygląda on teraz, oraz jakie korzyści może przynieść.

W dniu 8.12.2015 odbyła się debata podnosząca temat żeglugi śródlądowej, w której wiceminister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Jerzy Materna zapewniał iż przywrócenie żeglowności na rzekach jest jednym z zadań priorytetowych ministerstwa. Przyjrzyjmy się więc bliżej historii tego transportu, jak wygląda on teraz, oraz jakie korzyści może przynieść.

Początkowo drogi wodne były głównie wykorzystywane do spławu drewna i zboża. Według ksiąg historycznych Kanał Jagielloński, zbudowany w 1495 r., był pierwszym który nabrał znaczenie w wymiarze handlowym. Najważniejszą rzeką w transporcie śródlądowym była Wisła, jej znaczenie wzrastało od XIV wieku aż do końcówki XVIII. Z tego względu też mówiło się o Polsce jako ?spichlerzu Europy?. O rozwoju dróg wodnych decydował aspekt militarny i traktatowy, np. w historii polskiej zamiennie dominował handel bałtycki z handlem czarnomorskim, z uwagi na podboje czy utratę dostępu do Bałtyku. Upadek świetności Wisły był wynikiem III rozbioru Polski, kiedy to główna rzeka została podzielona między trzech zaborców. W wieku XIX żegluga śródlądowa była stopniowo wypierana przez rozwój kolei. Co prawda w XX wieku dalej tworzono inwestycje wodne: zapory, zbiorniki retencyjne, kanały i drogi, ale Polska do tej pory nie odbudowała swojej potęgi w zakresie transportu wodnego, mimo bardzo sprzyjających warunków.

Polska na tle Europy jest słabo rozwinięta w żegludze śródlądowej, a transport tymi drogami wynosi mniej niż 1% ogólnokrajowych potrzeb przewozowych. W wyniku braku zainteresowania oraz niewielkich nakładów pieniężnych przeznaczanych na infrastrukturę wodną doszło do degradacji dróg i dużej przepaści między transportem wodnym, a samochodowym i kolejowym. Wymagania dla nowoczesnej żeglugi spełnia zaledwie 5% długości dróg klasy IV i V (przy czym klasa IV to minimum), są to np. Wisła, Martwa Wisła, Jezioro Dąbie, Odra, Odra Zachodnia, rzeka Parnica. Jednak to tylko pewne odcinki spełniające kryteria klasy międzynarodowej o łącznej długości ok. 206 km z prawie 3700 km dostępnych dróg.

Statek rzeczny jest w stanie wykorzystując 1 litr paliwa przemieścić na odległość 1 km aż 127 ton ładunku, to o 30 więcej niż kolej, a o 77 więcej niż samochód. Co najważniejsze, emituje przy tym o wiele mniejsze zanieczyszczenia niż auto, a ładowność jednego dużego statku rzecznego może zastąpić kilkaset samochodów, co wpływa na rozluźnienie dróg lądowych. Jednak flota jaką posiadamy jest przestarzała i coraz trudniej jest jej spełniać nałożone wymagania. Wiek statków wpływa na systematyczne zmniejszanie się ich ilości, bowiem remonty stają się nieopłacalne. Dla ministerstwa, które do tej pory pieniądze głównie przeznaczało na rzeczy związane z ekologią, odbudowa i doprowadzanie rzek do standardów żeglugi śródlądowej będzie nie lada wyzwaniem, zwłaszcza że ze wspomnianych wyżej 200 km spełniających kryteria, około 100 km to niepołączone odcinki Wisły. Jeśli ministerstwo rozpocznie naprawę, to można liczyć na różne możliwości inwestycyjne oraz miejsca pracy w obrębie tej gałęzi transportu.

Dzięki przywróceniu do łask żeglugi śródlądowej, można liczyć na pieniądze dla państwa z tytułu wykorzystania wód ? to jedyny transport który płaci za drogi na których się porusza, a dodatkowo pojawią się opłaty tranzytowe dla statków innych państw. Powstaną zapewne nowe ośrodki przemysłowe w pobliżu rzek, a armatorzy będą mogli rozwijać swoją działalność w Polsce, a nie w innych krajach europejskich. Podobno około 50% załóg europejskich przewoźników to Polacy. Żegluga śródlądowa będzie cieszyć się zainteresowaniem wielu gałęzi gospodarki, wykorzysta ją np. przemysł kopalniany, budownictwo, przemysł stoczniowy, rolnictwo, turystyka i energetyka wodna.

0 koment.

lub zadaj pytanie ekspertowi

Każdy komentarz zostanie opublikowany po zaakceptowaniu przez administratora.

Ten wpis nie ma jeszcze żadnych komentarzy.